poniedziałek, 11 listopada 2013

Plan na dziś:
Espanoles en el mundo
Nociones especificas- 1 kartka
Spanish in your face- decidido/indeciso; entusiasta/el aguafiestas

el/la aguafiestas- una persona que siempre se queja, nunca esta contenta.

Przy okazji, polecam książkę "Spanish in your face", gdzie znajdziemy mnóstwo pojęć związanych z cechami charakteru, gestami, zachowaniem. Książka naszpikowana jest frases hechas, tak potrzebnymi na egzaminach. Dodatkowym plusem książki jest to, że jest po angielsku i dzięki temu możemy ćwiczyć dwa języki na raz.
michalinagranada.blogspot.com
Po powrocie nie mogłam zmusić się do ślęczenia nad podręcznikami. Długo czułam się zagubiona, chciałam nadal mieć kontakt z językiem, ale nie wiedziałam jak to zrobić.
Nie sądziłam, że z pomocą przyjdzie mi czytanie książek po hiszpańsku i oglądanie hiszpańskojęzycznych programów. Co więcej, już dawno uznałam wyższość takiej nauki nad innymi.
Polecam wszystkim serię "Espanoles en el mundo"- język jest dość zrozumiały, a poza tym tematyka bardzo ciekawa.
michalinagranada.blogspot.com
Tak bardzo wciągnęło mnie mieszkanie w Granadzie, że o praktykach nie napisałam ani słowa. Inmersión total!
Dawno tu nie zaglądałam... Dziś stwierdziłam, że blog może być dla mnie świetnym narzędziem motywacyjnym w walce o certyfikat DELE. Wielokrotnie zabierałam się za naukę do diploma, ale teraz postanowiłam, że słowa wprowadzę w czyn. Hecho!
Jakoże z Granady wróciłam już ponad rok temu, tematyka bloga "odrobinę" się przedawniła. Dlatego bez skrupułów mój mały kącik w sieci postanowiłam wykorzystać jako motywator, który ma służyć głownie mnie, ale jeśli ktoś na tym skorzysta- to bardzo mnie to ucieszy.


michalinagranada.blogspot.com


czwartek, 26 stycznia 2012

Ciekawe warsztaty w Casa de Porras

michalinagranada.blogspot.com

Dziedziniec Casa de Porras
Casa de Porras


Do 27 stycznia można się jeszcze zapisać na ciekawe warsztaty w Casa de Porras. To jednosta Universidad de Granada, która oferuje cały wachlarz zajęć. Warsztaty trwają 24 godziny, prowadzone są przez 8 tygodni. Cena to 52.5 Euro.
Oferują zajęcia artystycznie (dekoracja islamska, malowanie akwarelami, rysunek, fotografia, scenografia...), sportowe (pilates, stretching, sztuki walki), z tańca (flamenco, sevillana, tango, salsa, taniec brzucha), z twórczego pisania, z uwodzenia i masażu erotycznego (sic!), warsztaty enologiczne (znajomość win), zajęcia z teatru. W ofercie znajduje się też warsztat Rutas por la Granada Secreta, podczas którego będziemy mogli spacerować po mieście i poznawać jego sekrety. Cena warsztatu nie zawiera kosztów wejściówek i transportów.
W tej edycji zajęcia odbytają się od stycznia do marca.

Więcej informacji:

Akcent andaluzyjski

michalinagranada.blogspot.com

Granada po andaluzyjsku to po prostu Graná. Nawiasem mówiąc granada to granat, zatem czekają mnie wybuchowe praktyki ;). Oczywiście, w czasach gdy miastu nadano taką nazwę, mogło chodzić tylko o owoc. Ponoć domy na tych terenach były ustawione tak gęsto, że przypominały ziarenka w granacie.

Języki w Hiszpanii
Zapewne nie raz słyszeliście, że Hiszpania może poszczycić się wieloma językami lokalnymi. Dla katalończyków czy galisyjczyków posiadanie odrębnego języka jest powodem do dumy...natomiast obcokrajowcowi (a nawet Hiszpanowi z innego regionu!) nastręcza mnóstwo problemów. Fajnie nauczyć się kilku zwrotów, żeby ich ując i połechtać :P, ale nie ma konieczności nauki galicyjskiego jeśli mieszkamy w Galicji. Zatem, mamy kataloński, który w brzmieniu jest mieszanką hiszpańskiego (castellano) i francuskiego, galicyjski (gallego)- który może nam odrobinę przypominać portugalski, euskera, czyli baskijski- język tak odrębny, że trudno go zidentyfikować, prawdopodobnie ma jedną z najstarszych metryk. Dla Hiszpana władającego castellano jest formą zupełnie niezrozumiałą.

A co z akcentami lokalnymi?
Żeby nie było tak łatwo- lokalne akcenty też różnią się od typowego hiszpańskiego. Inny akcent usłyszymy w okolicach Walencji czy w Andaluzji. Mieszkańcy południa, z powodu upału, lenistwa...nie wiem dlaczego...nie wymawiają wszystkich liter w wyrazie. Najbardziej lubią znadać końcówki. I tak na przykład zamiast más o menos, co znaczy mniej więcej, usłyszymy tylko ma o meno. Granada to też nie Granada, a po prostu Graná. Można by powiedzieć, że jest to mowa niedbała- jednak ma w sobie mnóstwo uroku. Dużo osób, które dopiero zaczynają przygodę z akcentem andaluzyjskim (andalú), skarży się, że nic nie rozumie. Ale nie ma się co martwić- to kwestia osłuchania. Gdy pojechałam do Andaluzji, nie miałam z tym większych problemów- przygotowałam się psychicznie na te potencjalne trudności i byłam wówczas już 4 miesiące w Galicji- miałam codzienną styczność z hiszpańskim, ale i galicyjskim, który uczulił mnie nie różnice. Więc andaluzyjski to też kwestia domyślania się o co chodziło naszemu rozmówcy :).

"Kurs" andaluzyjskiego

Parte 1:
Parte 2:

Gdy oglądam te filmy zaczynam wpadać w panikę :D.

niedziela, 22 stycznia 2012

Jak dotrzeć do Granady?

michalinagranada.blogspot.com

Noc na lotnisku? Nie taka straszna! Tym razem czeka mnie nocleg już nie na Barajas, a na El Prat.


Najtańszy bilet oferuje nam Ryanair. Samolotem tych linii dolecimy do Malagi. Następnie do Granady możemy udać się autobusem- to około 2 godzin jazdy. Oczywiście Ryanair ma bardzo małe limity bagażu (15 i 20 kg), ale ten minus raczej można zmienić na plus- nie musimy za dużo dźwigać i bierzemy naprawdę potrzebne rzeczy.

Do Malagi przylecimy z Warszawy linią Norwegian, jednak tu bilety są już odpowiednio droższe.

Niestety, w terminie mojego wylotu w ogóle nie było lotów do Malagi z Ryanaira. Ale i na tą sytuację znajdzie się jakaś rada- lecę z Poznania do Barcelony El Prat za jakieś 170 zł. Najprawdopodobniej kolejnego dnia rano, udam się stamtąd prosto do Granady (opcjonalnie do Malagi). Przypuszczam, że podróż samolotem wyniesie mnie mniej niż autobusem- a już na pewno będzie taniej niż pociągiem. Renfe, bo tak nazywa się firma, która obsługuje transport kolejowy w Hiszpanii, zapewnia niesłychany komfort podróży, zatem cena jest odpowiednio wysoka. Dobra informacja dla posiadaczy karty EURO 26 STUDENT WORLD- w Renfe możemy liczyć na zniżkę. Swoją drogą, przed wyjazdem warto sprawdzić ofertę zniżek, które przysługują nam w Hiszpanii po okazaniu naszej karty. Moim zdaniem, opłaca się ją wyrobić- opcja z ubezpieczeniem na świat kosztuje 73 złote. Oprócz opieki medycznej i ewentualnego odszkodowania możemy się też cieszyć zniżkami w Polsce i (prawie) na całym świecie. Prawie, bo z tego co wiem- oferta nie obejmuje USA.

niedziela, 15 stycznia 2012

Jak znaleźć lokum w Granadzie?

michalinagranada.blogspot.com

Pierwsze dni możemy spędzić w hostelu. Lepiej przygotujmy się miejsce na trzypiętrowym łóżku za jedyne 20 Euro za noc :).

Mieszkanie z tarasem na dachu (azotea)- moje marzenie! Tutaj rozwiązanie niepozorne- choć lokum prezentuje się skromnie, to na pewno nie jest na studencką kieszeń :P. Taki slamsik, w sam raz dla granadyjskiej bohemy, znajduje się u stóp Alhambry.


Szukanie opcji przez Internet

Istnieje wiele ogólnoświatowych czy krajowych serwisów internetowych, na których ludzie zamieszczają ogłoszenia. Oto kilka adresów:

http://www.pisocompartido.com/habitaciones-granada

http://granada.loquo.com/cs/vivienda/compartir-piso-alq-habitacion/302

http://www.easypiso.com/granada/piso-compartido-granada

http://ciudadgranada.olx.es/compartir-piso-cat-301

http://www.habitamos.com/tp/piso-compartido-granada

Universidad de Granada również dysponuje swoją bazą mieszkań. To na tej stronie możemy znaleźć ogłoszenia z podziałem na dzielnicę i rodzaj zakwaterowania.

http://estudiantes.ugr.es/alojamiento2/tipos_de_alojamiento.php

Rejestrując się na Erasmusowych serwisach otrzymujemy dostęp do ogłoszeń z naszego przyszłego miasta. Nieraz studenci oferują pokój na forach internetowych takich stron.

http://pl.erasm.us/

http://erasmusu.com/

http://www.goerasmusgo.com/

http://granada.erasbook.es/

Zbieraj ogłoszenia przed wyjazdem, zdecyduj się na lokum już na miejscu

Perspektywa „zaklepania” sobie mieszkania jeszcze przed wyjazdem wydaje się kusząca. Moim zdaniem, nie ma jednak co ryzykować i wpłacać zaliczkę za mieszkanie, którego nie widzieliśmy na żywo. Najlepiej zrobić sobie swoją listę z interesującymi nas ogłoszeniami i już na miejscu dzwonić (z hiszpańskiego telefonu komórkowego na kartę albo z budki telefonicznej- tak wyjdzie taniej). Pierwsze dni możemy spędzić w hostelu. Podobno ogłoszenia o mieszkanie porozwieszane są na mieście, szczególnie w okolicach wydziałów. Jeśli nie czujemy się na siłach aby rozmawiać z Hiszpanami przez telefon, poprośmy jakąś osobę o pomoc. Na stronie http://www.goerasmusgo.com/ możemy skontaktować się ze studentem z Granady- jestem przekonana, że nie odmówi nam przysługi, w końcu dla niego to bułka z masłem! Erasmus Student Network proponuje nam program Tutor ( http://www.esngranada.org/article/programa-tutor )- jeśli się do nich zgłosimy, to przydzielą nam studenta, który pomoże nam w ciężkich początkach. Moim zdaniem warto- zaoszczędzimy sobie stresu i poznamy kogoś nowego.