czwartek, 26 stycznia 2012

Ciekawe warsztaty w Casa de Porras

michalinagranada.blogspot.com

Dziedziniec Casa de Porras
Casa de Porras


Do 27 stycznia można się jeszcze zapisać na ciekawe warsztaty w Casa de Porras. To jednosta Universidad de Granada, która oferuje cały wachlarz zajęć. Warsztaty trwają 24 godziny, prowadzone są przez 8 tygodni. Cena to 52.5 Euro.
Oferują zajęcia artystycznie (dekoracja islamska, malowanie akwarelami, rysunek, fotografia, scenografia...), sportowe (pilates, stretching, sztuki walki), z tańca (flamenco, sevillana, tango, salsa, taniec brzucha), z twórczego pisania, z uwodzenia i masażu erotycznego (sic!), warsztaty enologiczne (znajomość win), zajęcia z teatru. W ofercie znajduje się też warsztat Rutas por la Granada Secreta, podczas którego będziemy mogli spacerować po mieście i poznawać jego sekrety. Cena warsztatu nie zawiera kosztów wejściówek i transportów.
W tej edycji zajęcia odbytają się od stycznia do marca.

Więcej informacji:

Akcent andaluzyjski

michalinagranada.blogspot.com

Granada po andaluzyjsku to po prostu Graná. Nawiasem mówiąc granada to granat, zatem czekają mnie wybuchowe praktyki ;). Oczywiście, w czasach gdy miastu nadano taką nazwę, mogło chodzić tylko o owoc. Ponoć domy na tych terenach były ustawione tak gęsto, że przypominały ziarenka w granacie.

Języki w Hiszpanii
Zapewne nie raz słyszeliście, że Hiszpania może poszczycić się wieloma językami lokalnymi. Dla katalończyków czy galisyjczyków posiadanie odrębnego języka jest powodem do dumy...natomiast obcokrajowcowi (a nawet Hiszpanowi z innego regionu!) nastręcza mnóstwo problemów. Fajnie nauczyć się kilku zwrotów, żeby ich ując i połechtać :P, ale nie ma konieczności nauki galicyjskiego jeśli mieszkamy w Galicji. Zatem, mamy kataloński, który w brzmieniu jest mieszanką hiszpańskiego (castellano) i francuskiego, galicyjski (gallego)- który może nam odrobinę przypominać portugalski, euskera, czyli baskijski- język tak odrębny, że trudno go zidentyfikować, prawdopodobnie ma jedną z najstarszych metryk. Dla Hiszpana władającego castellano jest formą zupełnie niezrozumiałą.

A co z akcentami lokalnymi?
Żeby nie było tak łatwo- lokalne akcenty też różnią się od typowego hiszpańskiego. Inny akcent usłyszymy w okolicach Walencji czy w Andaluzji. Mieszkańcy południa, z powodu upału, lenistwa...nie wiem dlaczego...nie wymawiają wszystkich liter w wyrazie. Najbardziej lubią znadać końcówki. I tak na przykład zamiast más o menos, co znaczy mniej więcej, usłyszymy tylko ma o meno. Granada to też nie Granada, a po prostu Graná. Można by powiedzieć, że jest to mowa niedbała- jednak ma w sobie mnóstwo uroku. Dużo osób, które dopiero zaczynają przygodę z akcentem andaluzyjskim (andalú), skarży się, że nic nie rozumie. Ale nie ma się co martwić- to kwestia osłuchania. Gdy pojechałam do Andaluzji, nie miałam z tym większych problemów- przygotowałam się psychicznie na te potencjalne trudności i byłam wówczas już 4 miesiące w Galicji- miałam codzienną styczność z hiszpańskim, ale i galicyjskim, który uczulił mnie nie różnice. Więc andaluzyjski to też kwestia domyślania się o co chodziło naszemu rozmówcy :).

"Kurs" andaluzyjskiego

Parte 1:
Parte 2:

Gdy oglądam te filmy zaczynam wpadać w panikę :D.

niedziela, 22 stycznia 2012

Jak dotrzeć do Granady?

michalinagranada.blogspot.com

Noc na lotnisku? Nie taka straszna! Tym razem czeka mnie nocleg już nie na Barajas, a na El Prat.


Najtańszy bilet oferuje nam Ryanair. Samolotem tych linii dolecimy do Malagi. Następnie do Granady możemy udać się autobusem- to około 2 godzin jazdy. Oczywiście Ryanair ma bardzo małe limity bagażu (15 i 20 kg), ale ten minus raczej można zmienić na plus- nie musimy za dużo dźwigać i bierzemy naprawdę potrzebne rzeczy.

Do Malagi przylecimy z Warszawy linią Norwegian, jednak tu bilety są już odpowiednio droższe.

Niestety, w terminie mojego wylotu w ogóle nie było lotów do Malagi z Ryanaira. Ale i na tą sytuację znajdzie się jakaś rada- lecę z Poznania do Barcelony El Prat za jakieś 170 zł. Najprawdopodobniej kolejnego dnia rano, udam się stamtąd prosto do Granady (opcjonalnie do Malagi). Przypuszczam, że podróż samolotem wyniesie mnie mniej niż autobusem- a już na pewno będzie taniej niż pociągiem. Renfe, bo tak nazywa się firma, która obsługuje transport kolejowy w Hiszpanii, zapewnia niesłychany komfort podróży, zatem cena jest odpowiednio wysoka. Dobra informacja dla posiadaczy karty EURO 26 STUDENT WORLD- w Renfe możemy liczyć na zniżkę. Swoją drogą, przed wyjazdem warto sprawdzić ofertę zniżek, które przysługują nam w Hiszpanii po okazaniu naszej karty. Moim zdaniem, opłaca się ją wyrobić- opcja z ubezpieczeniem na świat kosztuje 73 złote. Oprócz opieki medycznej i ewentualnego odszkodowania możemy się też cieszyć zniżkami w Polsce i (prawie) na całym świecie. Prawie, bo z tego co wiem- oferta nie obejmuje USA.

niedziela, 15 stycznia 2012

Jak znaleźć lokum w Granadzie?

michalinagranada.blogspot.com

Pierwsze dni możemy spędzić w hostelu. Lepiej przygotujmy się miejsce na trzypiętrowym łóżku za jedyne 20 Euro za noc :).

Mieszkanie z tarasem na dachu (azotea)- moje marzenie! Tutaj rozwiązanie niepozorne- choć lokum prezentuje się skromnie, to na pewno nie jest na studencką kieszeń :P. Taki slamsik, w sam raz dla granadyjskiej bohemy, znajduje się u stóp Alhambry.


Szukanie opcji przez Internet

Istnieje wiele ogólnoświatowych czy krajowych serwisów internetowych, na których ludzie zamieszczają ogłoszenia. Oto kilka adresów:

http://www.pisocompartido.com/habitaciones-granada

http://granada.loquo.com/cs/vivienda/compartir-piso-alq-habitacion/302

http://www.easypiso.com/granada/piso-compartido-granada

http://ciudadgranada.olx.es/compartir-piso-cat-301

http://www.habitamos.com/tp/piso-compartido-granada

Universidad de Granada również dysponuje swoją bazą mieszkań. To na tej stronie możemy znaleźć ogłoszenia z podziałem na dzielnicę i rodzaj zakwaterowania.

http://estudiantes.ugr.es/alojamiento2/tipos_de_alojamiento.php

Rejestrując się na Erasmusowych serwisach otrzymujemy dostęp do ogłoszeń z naszego przyszłego miasta. Nieraz studenci oferują pokój na forach internetowych takich stron.

http://pl.erasm.us/

http://erasmusu.com/

http://www.goerasmusgo.com/

http://granada.erasbook.es/

Zbieraj ogłoszenia przed wyjazdem, zdecyduj się na lokum już na miejscu

Perspektywa „zaklepania” sobie mieszkania jeszcze przed wyjazdem wydaje się kusząca. Moim zdaniem, nie ma jednak co ryzykować i wpłacać zaliczkę za mieszkanie, którego nie widzieliśmy na żywo. Najlepiej zrobić sobie swoją listę z interesującymi nas ogłoszeniami i już na miejscu dzwonić (z hiszpańskiego telefonu komórkowego na kartę albo z budki telefonicznej- tak wyjdzie taniej). Pierwsze dni możemy spędzić w hostelu. Podobno ogłoszenia o mieszkanie porozwieszane są na mieście, szczególnie w okolicach wydziałów. Jeśli nie czujemy się na siłach aby rozmawiać z Hiszpanami przez telefon, poprośmy jakąś osobę o pomoc. Na stronie http://www.goerasmusgo.com/ możemy skontaktować się ze studentem z Granady- jestem przekonana, że nie odmówi nam przysługi, w końcu dla niego to bułka z masłem! Erasmus Student Network proponuje nam program Tutor ( http://www.esngranada.org/article/programa-tutor )- jeśli się do nich zgłosimy, to przydzielą nam studenta, który pomoże nam w ciężkich początkach. Moim zdaniem warto- zaoszczędzimy sobie stresu i poznamy kogoś nowego.

Radio hiszpańskie

michalinagranada.blogspot.com

Słuchanie radia jest świetnym sposobem na oswojenie się z językiem. Nawet jeśli jest przyciszone i nie za wiele rozumiemy, to uczymy się rytmu języka. Otaczamy się hiszpańskim, stopniowo się w nim zanurzamy.

Z racji naprawdę dużej ilości audycji, polecam Punto Radio, które nadaje z Wysp Kanaryjskich. Zarówno tą stację, jak i inne (np. Flamenco Radio nadające wyłącznie muzykę flamenco) znajdziemy na stronie Radio Guide:

http://www.radioguide.fm/internet-radio-espana/

piątek, 13 stycznia 2012

Nauka hiszpańskich słówek

michalinagranada.blogspot.com

Ściana mojego galicyjskiego pokoju najeżona karteczkami ze słówkami

Hiszpańskiego uczę się sama. Ma to swoje zalety i wady- jednak wolę taką metodę niż kurs w szkole językowej. Nie lubię gdy ktoś mi coś narzuca- automatycznie mnie to zniechęca. Kurs jest opcją dla osób, które nie mają wystarczającej motywacji, aby systematycznie przysiąść do nauki. Wyjazd sam w sobie jest już dużym motorem do działania. Chciałabym polecić kilka metod pomocnych w przyswajaniu słownictwa. Być może niektóre rzeczy są oczywiste, ale nic nie szkodzi, żeby moje spostrzeżenia zapisać w jednym miejscu.

Chciałabym na wstępie zaznaczyć, że ta metoda jest dla mnie skuteczna, ale nie musi być efektywna w wypadku każdej osoby. Każdy, metodą prób i błędów, powinien znaleźć swój idealny sposób uczenia się. Ja podam jedynie propozycję, jak można to robić.

Programy komputerowe

Jestem wielką entuzjastką programów komputerowych do nauki języka obcego. Raporty zmuszają nas do systematycznej pracy- zwłaszcza gdy widzimy pasek postępów. Kiedy zapełnia się kolorem- motywuje mnie to jeszcze bardziej. Kolejnym powodem jest nagranie wymowy- coś kompletnie niezbędnego. Program wyznacza nam powtórki- przy regularnej pracy nie ma nawet opcji, że coś zapomnimy.

Polecam Profesor Pedro Słownictwo- słówka zostały podzielony na różne kategorie tematyczne. Słownictwa możemy się uczyć również z Profesora Pedro Rozumienie ze słuchu i konwersacje. Ciekawe zestawy słówek znajdziemy w No hay problema, jednak ten ma już formę tradycyjnego podręcznika. Aczkolwiek mam wrażenie, że słownictwo dominuje wśród wszystkich elementów tego programu.

Słownik tematyczny

Nie zapominajmy o papierowych wydawnictwach, jednak sięgałabym po nie dopiero wtedy, gdy już jesteśmy oswojeni z wymową, co w hiszpańskim nie jest znowu takie ciężkie. Będziemy wtedy wiedzieć jak wymówić dane pojęcia. Ja uczę się z Hiszpańskiego Słownika Tematycznego wydawnictwa Shorty. Zawartość podzielono na 46 tematów, do gustu szczególnie przypadły mi Ogólne Wyrażenia, w którym umieszczono najpopularniejsze frases hechas- czyli idiomy. Język hiszpański obfituje w tego typu określenia, więc warto je trochę poznać.

Dla wzrokowców

Przyklejanie w naszym otoczeniu kolorowych karteczek samoprzylepnych z obcojęzycznym terminem jest bardzo skutecznym sposobem. Najlepiej jeśli jest to tylko jedno pojęcie, zapisane tylko w języku obcym- bez tłumaczenia.

Ucząc się nowych słów używam kolorowego zakreślacza- zwłaszcza jeśli słowo jest mi ciężko zapamiętać.


Czytanie tekstów

Na dalszym etapie nauki nieocenione jest czytanie hiszpańskojęzycznych tekstów i wyłapywanie słów i zwrotów, których nie znamy. Ważne, żeby tematyka „czytanek” nas interesowała. Ja na przykład czytam teksty o Granadzie, o jej zabytkach, o historii i kulturze. 2 w 1- ucząc się hiszpańskiego, dowiaduję się interesujących rzeczy o mieście, w którym przyjdzie mi spędzić 3 miesiące. Ostatnio zaczęłam czytać Cuentos de la Alhambra Washingtona Irvinga. Jest to niezwykle ciekawa opowieść, właściwie zbiór opowiadań, w którym autor przybliża nam swoje przygody i refleksje z podróży po Andaluzji, którą odbył pod koniec lat 20. XIX wieku. Droga wiedzie od Sevilli do Granady, przy czym najwięcej miejsca poświęca się tytułowej Alhambrze- o której pewnie każdy z nas już słyszał. Pałac, obecnie odwiedzany przez rzesze turystów był wówczas otoczony czarem „opuszczonego” zabytku- jednak myli się ten, kto myśli, że był niezamieszkany. O jego lokatorach opowiada jeden z rozdziałów. Jest to lektura, którą polecam każdemu podróżnikowi, który za cel obrał sobie Granadę. Wracając do nauki hiszpańskiego, książka napisana jest bardzo kwiecistym i wyszukanym językiem. Czyta się ją dobrze, aczkolwiek na moim poziomie zaawansowania (B2/C1) nadal często muszę sięgać do słownika.

Cuentos de la Alhambra

http://biblioteca.vitanet.cl/colecciones/800/810/813/Alhambra.pdf

Tu znajdziemy mnóstwo tekstów na temat miasta i całej prowincji Granada

http://www.turgranada.es/?id_idioma=1

Wypracuj własny styl uczenia się hiszpańskiego

Każdy z nas jest inny i nie wszyscy odnajdą się w tych metodach. Być może choć jedna z wymienionych przeze mnie opcji komuś się przyda- bo na tym chyba polega wypracowanie „swojego” systemu nauki, aby czerpać z wielu różnych pomysłów, które w naszym przypadku sprawdzają się najlepiej. I to właśnie cenię w samodzielnej nauce- sami stajemy się kreatorami naszej metody, modyfikujemy pewne pomysły w taki sposób, żeby jak najbardziej nam odpowiadały.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby nauka sprawiała nam przyjemność.

czwartek, 5 stycznia 2012

Dlaczego warto jechać na Erasmusa do Granady?

michalinagranada.blogspot.com


1. Universidad de Granada co roku przyjmuje około 2000 studentów z wymiany! Są to dane tylko z jednej uczelni w Granadzie, zatem studentów z zagranicy jest jeszcze więcej, a Granada jest prawdopodobnie jednym z najczęściej wybieranych destynacji wśród stypendystów Erasmusa

2. Koszty utrzymania- jest to jedne z tańszych miast Hiszpanii

3. Darmowe tapas- coraz częściej trzeba za nią płacić, ale granadyjczycy mocno pilnują tradycji bezpłatnej przekąski

4. Wyjątkowe położenie: otoczona górami Sierra Nevada i tylko 70 kilometrów od morza

5. Widoki na Alhambrę na tle ośnieżonych szczytów

6. Zabytki wpisane na listę UNESCO

7. Architektura

8. Tygiel kultur

9. Klimat hippie

10. Flamenco w Le chien andalou

11. Opuszczone domy ożywione przez graficiarza El niño de las pinturas (Dziecko Malowideł)

12. Może miałam wyjątkowe szczęście- ale wydaje mi się, że atmosfera tego miejsca sprzyja zawieraniu nowych znajomości

Tyle widzę powodów po 5 dniowym pobycie. W czerwcu powtórzę listę- czuję, że mocno się wydłuży, chociażby o imiona osób, które tam poznam J.