piątek, 13 stycznia 2012

Nauka hiszpańskich słówek

michalinagranada.blogspot.com

Ściana mojego galicyjskiego pokoju najeżona karteczkami ze słówkami

Hiszpańskiego uczę się sama. Ma to swoje zalety i wady- jednak wolę taką metodę niż kurs w szkole językowej. Nie lubię gdy ktoś mi coś narzuca- automatycznie mnie to zniechęca. Kurs jest opcją dla osób, które nie mają wystarczającej motywacji, aby systematycznie przysiąść do nauki. Wyjazd sam w sobie jest już dużym motorem do działania. Chciałabym polecić kilka metod pomocnych w przyswajaniu słownictwa. Być może niektóre rzeczy są oczywiste, ale nic nie szkodzi, żeby moje spostrzeżenia zapisać w jednym miejscu.

Chciałabym na wstępie zaznaczyć, że ta metoda jest dla mnie skuteczna, ale nie musi być efektywna w wypadku każdej osoby. Każdy, metodą prób i błędów, powinien znaleźć swój idealny sposób uczenia się. Ja podam jedynie propozycję, jak można to robić.

Programy komputerowe

Jestem wielką entuzjastką programów komputerowych do nauki języka obcego. Raporty zmuszają nas do systematycznej pracy- zwłaszcza gdy widzimy pasek postępów. Kiedy zapełnia się kolorem- motywuje mnie to jeszcze bardziej. Kolejnym powodem jest nagranie wymowy- coś kompletnie niezbędnego. Program wyznacza nam powtórki- przy regularnej pracy nie ma nawet opcji, że coś zapomnimy.

Polecam Profesor Pedro Słownictwo- słówka zostały podzielony na różne kategorie tematyczne. Słownictwa możemy się uczyć również z Profesora Pedro Rozumienie ze słuchu i konwersacje. Ciekawe zestawy słówek znajdziemy w No hay problema, jednak ten ma już formę tradycyjnego podręcznika. Aczkolwiek mam wrażenie, że słownictwo dominuje wśród wszystkich elementów tego programu.

Słownik tematyczny

Nie zapominajmy o papierowych wydawnictwach, jednak sięgałabym po nie dopiero wtedy, gdy już jesteśmy oswojeni z wymową, co w hiszpańskim nie jest znowu takie ciężkie. Będziemy wtedy wiedzieć jak wymówić dane pojęcia. Ja uczę się z Hiszpańskiego Słownika Tematycznego wydawnictwa Shorty. Zawartość podzielono na 46 tematów, do gustu szczególnie przypadły mi Ogólne Wyrażenia, w którym umieszczono najpopularniejsze frases hechas- czyli idiomy. Język hiszpański obfituje w tego typu określenia, więc warto je trochę poznać.

Dla wzrokowców

Przyklejanie w naszym otoczeniu kolorowych karteczek samoprzylepnych z obcojęzycznym terminem jest bardzo skutecznym sposobem. Najlepiej jeśli jest to tylko jedno pojęcie, zapisane tylko w języku obcym- bez tłumaczenia.

Ucząc się nowych słów używam kolorowego zakreślacza- zwłaszcza jeśli słowo jest mi ciężko zapamiętać.


Czytanie tekstów

Na dalszym etapie nauki nieocenione jest czytanie hiszpańskojęzycznych tekstów i wyłapywanie słów i zwrotów, których nie znamy. Ważne, żeby tematyka „czytanek” nas interesowała. Ja na przykład czytam teksty o Granadzie, o jej zabytkach, o historii i kulturze. 2 w 1- ucząc się hiszpańskiego, dowiaduję się interesujących rzeczy o mieście, w którym przyjdzie mi spędzić 3 miesiące. Ostatnio zaczęłam czytać Cuentos de la Alhambra Washingtona Irvinga. Jest to niezwykle ciekawa opowieść, właściwie zbiór opowiadań, w którym autor przybliża nam swoje przygody i refleksje z podróży po Andaluzji, którą odbył pod koniec lat 20. XIX wieku. Droga wiedzie od Sevilli do Granady, przy czym najwięcej miejsca poświęca się tytułowej Alhambrze- o której pewnie każdy z nas już słyszał. Pałac, obecnie odwiedzany przez rzesze turystów był wówczas otoczony czarem „opuszczonego” zabytku- jednak myli się ten, kto myśli, że był niezamieszkany. O jego lokatorach opowiada jeden z rozdziałów. Jest to lektura, którą polecam każdemu podróżnikowi, który za cel obrał sobie Granadę. Wracając do nauki hiszpańskiego, książka napisana jest bardzo kwiecistym i wyszukanym językiem. Czyta się ją dobrze, aczkolwiek na moim poziomie zaawansowania (B2/C1) nadal często muszę sięgać do słownika.

Cuentos de la Alhambra

http://biblioteca.vitanet.cl/colecciones/800/810/813/Alhambra.pdf

Tu znajdziemy mnóstwo tekstów na temat miasta i całej prowincji Granada

http://www.turgranada.es/?id_idioma=1

Wypracuj własny styl uczenia się hiszpańskiego

Każdy z nas jest inny i nie wszyscy odnajdą się w tych metodach. Być może choć jedna z wymienionych przeze mnie opcji komuś się przyda- bo na tym chyba polega wypracowanie „swojego” systemu nauki, aby czerpać z wielu różnych pomysłów, które w naszym przypadku sprawdzają się najlepiej. I to właśnie cenię w samodzielnej nauce- sami stajemy się kreatorami naszej metody, modyfikujemy pewne pomysły w taki sposób, żeby jak najbardziej nam odpowiadały.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby nauka sprawiała nam przyjemność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.